Dorotie's portal

Temat: Dożyca szuka domu
Jak na moje oko, sunia jest mieszańcem doga niemieckiego.

"JEŚLI SZUKASZ DOGA TO JEST SUNIA DO ODDANIA W SCHRONISKU W KRAKOWIE <CHOROWALA NA GORNE DROGI ODDECHOWE AJE TERAZ Z NIA JUZ W PORZADKU.

WEJDZ PRZEZ NETA SA JEJ ZDJECIA OTO WIECEJ O NIEJ:W Krakowie w Azylu znajduje się około 2 letnia czarna suczka. Potwornie wychudzona, ufna, miła, lgnie do człowieka. Jest na kwarantannie od 31 sierpnia.
Adres azylu w Krakowie
Schronisko dla Bezdomnych Zwierzat ul. Rybna 3
tel /12/ 429-74-72

TUTAJ NA LINKU ADOPCJE ZNAJDZIESZ JEJ ZDJECIA:
http://www.dogiadopcje.republika.pl/doadopcji1.html"
Źródło: przerywnik.pl/forum/viewtopic.php?t=203



Temat: oddam slicznego i milego Amstaffa
To, że na forach każdy ma wytłumaczenie to to już wiem. Nawet kiedyś spotkałam jednego Pana który w swoim 45 m mieszkaniu na którymś tam piętrze w bloku miał 4 dogi niemieckie. Ale to tak na marginesie.

Ja nie pytałam czy się ktoś zgodzi z moją wypowiedzią czy nie.
Osobiście nie osądzam takich ludzi bo rózne sa koleje losu jak i ludzi tak i zwierząt.
Każdy decyduje po swojemu.. i na to niestety nie mamy wpływu.
Chodzi mi o to , że ze względu na to czy wy tu się będziecie kłócić i osądzać czy nie będziecie i tak ten człwoiek chce oddać psa, tak więc zamiast gadać niepotrzebnie poszukalibyście mu domu skoro macie już wprawe.
Źródło: psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=2501


Temat: Strach przed psem ze schroniska... (oddzielone)
Obiegowa opinia jest taka, że w schronisku są 'kundle' a od właściciela 'rasowe' No bo lepiej na pytanie : jakiego masz psa? odpowiedzieć np. labradora niż kundla niestety takie jest pojmowanie społeczeństwa..

No to ja mialam takiego problema. W ogloszeniu znalazlam oddam szczeniaki doga niemieckiego...no to na drugi dzien tam pojechalam. I co sie okazalo? To nie byl dog..bardziej jak owczarek wygladal...wlasciciele powiedzieli ze ojciec dog a mama owczarek...Ale im moja DodZa starsza tym bardziej nie wiem skad sie wziela? I tak chcialam miec rasowego,a nie mam...jest kundel! I boli mnie to bo nie moge powiedziec ze jest rasowa...a wszystko przez ludzi, ktorzy wlasnie twierdza ze kundelki sa gorsze...Pzrepraszam ze z takim tematem tu wskoczylam...Prosze o laskawy wymiar kary
Źródło: psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=20025


Temat: Dog niemiecki do oddania! :(
http://www.allegro.pl/item139915523_dog ... _rece.html

http://www.allegro.pl/item138089536__do ... pcji_.html
Źródło: psiaki.pl/forum/viewtopic.php?t=5306


Temat: PILNE - DWIE PIĘKNE DOROSŁE KOTKI

Normalne ogłoszenie to ogłoszenie po prostu o sprzedaży. I takich ogłoszeń najczęściej szukają ludzie, szukający psa/kota. Ja szukam właśnie kota i jakoś nie znajduję tu nic szczególnie ciekawego. Tylko jakieś dłuuugie tytuły tematów, które właściwie niewiele znaczą.

Kupno-sprzedaż ok, ale dla kota/psa rasowego. Rasowego, czyli takiego z rodowodem z dobrej hodowli. Szukając takiego kota/psa chyba się wie jaka rasa nas interesuje, bo nie sądzę by mozna było szukac czegos i bez znaczenia jest czy to york czy dog niemiecki.
A jezeli wie się czego się szuka to mozna przelatywac net hodowla po hodowli, wejsc na strony klubów, zrzeszeń hodowców, fora hodowlane. Poczytac opinie, przejrzez osiągniecia, zacząć mailować z hodowcami i tak trafić na swojego kota ;ub psa.

Jezeli szuka się dachowca lub kundelka to z reguly są to ogłoszenia oddam. Sama mam taką kotkę teraz na wydaniu. Mimo, że opłacam jej badania i karmę szukam dla niej domu, dobrego domu. Oddam ją do takiego domu za darmo. Miło jest jeżeli adoptujący da za takiego kota datek, pokryje poniesione koszta, by można było lżej pomagac kolejnym zwierzętom. Ale nigdy nie jest to sprzedaż jako taka.
Oglądając ogłoszenia oddam albo trafia kot w serce i wie się, że to ten albo nie. Czasami bierze się po prostu kota albo czeka na tego co strzeli w serducho - Twój wybór.

Co dla Ciebie znaczy - coś ciekawego???
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=4830


Temat: OTTI Nortonia
Seba, dogi to już tylko we wspomnieniach i na fotografiach...;-(
Chihuahua,owczarek niemiecki i mieszaniec jamnika z czyms tam-prawie jak staffik

Rafał,a ja nigdy żadnego kurdupla nie planowalam,ta popirdólka to zupełny przypadek,fatum.
Ale gdy mi ja zabrano walczylam o nia jak prawdziwa lwica-i mam ,na zawsze i nikomu juz nie oddam!
A mialam prawie podobny przypadek jak Jozek z Andino....
Źródło: piesiole.pl/forum/viewtopic.php?t=79


Temat: Prawdziwa sensacja II !!!

Ale bede mial dojazd
Zapraszam serdecznie na prawdziwe sushi, hannka dla Ciebie na cieplo maki z kaczką.

Dzisiaj mielismy szkolenie a potem w 4 osoby i 4 psy do mnie do pracownio-biuro-domu na kawe poszlismy...DA, Shiba, Labeg i Dog Niemiecki...chaos z rana

@Hannka my mozemy kogos zabrac do Warszawy...


Kamil bardzo Dziękuję, ale przecież wiesz że mieszkamy tylko we dwie z Luśką , a majego oszoloma nie oddam nikomu


A o tej kaczce to pomyślę , oj pomyślę
Źródło: piesiole.pl/forum/viewtopic.php?t=22


Temat: Oddam pieska
" />Tak więc mam do oddania w dobre ręce suczke ... urodzoną 05.09 tego roku. Matka- krzyżówka doga z wyżłem, ojciec- owczarek niemiecki. Prosze o kontakt na gg2690199 lub mailem juzia2509@wp.pl. Przepraszam pana moderatora za zaśmiecanie forum ale uważam, że to jest dobry sposób na znalezienie właściciela
Źródło: ww.orientacja.pl/viewtopic.php?t=5140


Temat: Dog Niemiecki
Kilka tygodni temu znalazłam Doga Niemieckiego . Sprawdziłam czy pies ma właściciela , okazało się , że pies został oddany do schroniska
gdzie pogryzł pracownika i uciekł . Zatrzymałam ją , ale jest agresywna i zdziczała. Nie wiem co robić. Nie chcę jej oddać do schroniska.
Źródło: przerywnik.pl/forum/viewtopic.php?t=386


Temat: Grislawski, Hartmann i Sturmowiki nad Kaukazem.
O 11.10, Grislawski ze swoim bocznym wystartowali do drugiego lotu bojowego tego dnia. Lecac na poludnie, zostali rozkazem kontroli naziemnej zawroceni na polnoc, gdzie punkty obserwacyjne zauwazyly zgrupowanie IL-2 nadlatujacych nad Mozdok. Ponownie w powietrzu znajdowal sie tak dobrze znany pilotom niemieckim 7 Gwardyjski Regiment Szturmowy. Formacja dwunastu IL-2 pod dowodztwem Leytnanta Vasilia Yemelyanenko ( w pozniejszym okresie nominowany na Bohatera Zwiazku Radzieckiego ) wystartowala z Lotniska Groznyy z zadaniem atakowania przepraw przez rzeke Terek.
W tym czasie z lotniska Digora, ok 30 mil na polnocny zachod od Ordzhonikidze i najbardziej wysunietego do lini frontu, w trybie alarmowym zostali poderwani Hartmann, Gruppenadjutant Oberleutnant Rudolf Trepte, i dwoch innych pilotow z III./JG 52 przeciwko tej samej formacji, ale to Rotte Grislawskiego byla pierwsza, ktora przystapila do ataku.
Kierujac sie na zgrupowanie IL-2 Grislawski wraz z bocznym przeczesywali przestrzen przed soba, szukajac wrogich samolotow. Uwage zwrocil im dym unoszacy sie nad zniszczonym mostem na rzece Terek i w chwile pozniej zauwazyli 11 samolotow wroga lecacych na wysokosci 600 ft. Grislawskiemu udalo sie znurkowac za ta formacja w dalszej odleglosci i lecac na wysokosci czubkow drzew niepostrzezenie zblizyc sie do formacji wrogich samolotow. Gdy byl pod ostatnim Ilem, podniosl nos samolotu i od razu strzelil bardzo krotka serie z dzialek nie dajac pilotowi zadnych szans. IL-2 za sterami ktorego siedzial Mlodshiy Leytanant Fyodor Artymov przepadl na skrzydlo i uderzyl w ziemie tworzac potezna kule ognia. To byla druga strata 7GshAP, poniewaz pare minut wczesniej stracili samolot zestrzelony przez niemieckie AAA, kiedy atakowali most.
Ily na rozkaz dowodcy utworzyly krag obronny ( Lufbery circle ). Grislawski uplasowal sie za nastepnym ilem i kiedy mial oddac salwe do wrogiego samolotu dostal ostrzezenie od swego bocznego - Achtung! Jeden jest za toba.
Grislawski obejrzal sie za siebie i faktycznie zauwazyl jednego Ila, ktory wychodzac z kregu obronnego zaczyna sie plasowac za jego meserem. pomyslal tylko, ze to zart, ze taki ciezki, nieporadny Il wchodzi w dog fight z meserem? Nie, to nie moze byc prawda.
Grislawski nie wiedzial jednego, ze Sierzhant Vladimir Zangiyev lecial na Ile, w ktorym zostaly zdemontowane wszystkie zbedne rzeczy takie jak prowadnice do rakiet, i ten samolot nie mial zadnych bomb na pokaldzie. Ruscy wiedzac, ze wszystkie mysliwce zostaly skierowane do obrony przestrzeni powietrznej nad Ordzhonikdze i ze nie beda miec zadnej oslony w postaci mysliwcow, wydzielili z grupy dwa szturmowce z zadaniem dzialania jako mysliwce.
Grisalwski obejrzal sie i wiedzac, ze Il jest ciezki, ma bardzo duza powierzchnie skrzydel w porownaniu do Me-109 i nie moze zrobic tak ciasnego zakretu przestal zwracac uwage na tego Ila. Zangiyev zredukowal predkosc i wykorzystujac to, ze posiada mniejsza predkosc zaczal zaciesniac krag za Grislawskim. Nastepne ostrzezenie skrzydlowego uswiadomilo jednemu z najlepszych pilotow JG 52, w jak niebezpiecznej sytuacji sie znalazl. Szturmowik zlapal go w celownik, i Grisalwski zanim zareagowal, odczul, jak jego meser zaczyna trzasc sie od salwy, ktora wlasnie wystrzelil radziecki pilot. Grislawski sam na siebie wsciekly otworzyl klapy i samoloty zaczely robic krag za kregiem.
Ten ruski jest mistrzem, powtarzal raz za razem Grislawski. Sytuacja zaczela sie robic bardzo niebezpieczna, poniewaz Grisalwskiego meser raz za razem wpadal w drgania, co zwiastowalo korkociag, a ruski przyblizal sie coraz bardziej.
Jak on tak moze robic, to niemozliwe wyrwalo sie Grislawskiemu. Lecac na minimalnej predkosci, nie mogl nic innego zrobic, jak tylko czekac na blad przeciwnika. Wiedzial takze, ze nic innego nie moze zrobic, bo cokolwiek zrobi innego, IL-2 go roztrzela. Po pewnym czasie przez ramie zauwazyl jak Il wpadl w korek, ale pilot radziecki zareagowal w odpowiednim czasie i w odpowiednim momencie. Wyprowadzil samolot ze zwitki nad ziemia i nie majac juz wystarczajacej predkosci wyladowal awaryjnie.
Grislawski caly spocony ze strachu nie cieszyl sie dlugo z tego, poniewaz jego uszkodzony meser odmowil poszluszenstwa i musial takze ladowac awaryjnie. Jego Me-109 Wernummer 13909 doznal uszkodzen w 30% i zostal odeslany na tyly do naprawy. Grislawski wykonujac to ladowanie doznal tylko paru zadrapan i sinakow.
Gdy tylko znalazl sie z powrotem w jednostce, jego pierwsze pytanie dotyczylo losu tego rosyjskiego pilota. ( ladowali obydwaj po stronie niemieckiej ). Po informacji, ze zostal schwytany, bardzo chcial sie z nim spotkac. Niestety, pilot radziecki nawial Niemcom, i grajac w kotka i myszke powrocil do swojej jednostki po paru dniach. Po pewnym czasie takze Hartmann pojawil sie na lotnisku podwieziony przez zolnierzy z piechoty. Na pytanie , co taki zadowolony, i gdzie jego samolot odpowiedzial - zrobilem to, co caly czas mi powtarzales, podchodzilem blizej, blizej, az odleglosc bylo ok 60 yards, i dopiero wtedy otworzylem ogien.
Bylo to Hartmanna pierwsze zestrzelenie, ktore takze okupil przymusowym ladowaniem.

feniks
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=1203


Temat: ił-2 sturmovik
Juz raz podalem ten tekst w innym watku, wiec jezeli nie macie nic przeciwko temu, podam go jeszcze raz, temat Il-2 i dobrze wyszkolony pilot:
"Graf & Grislawski a pair of aces"

O 11.10, Grislawski ze swoim bocznym wystartowali do drugiego lotu bojowego tego dnia. Lecac na poludnie, zostali rozkazem kontroli naziemnej zawroceni na polnoc, gdzie punkty obserwacyjne zauwazyly zgrupowanie IL-2 nadlatujacych nad Mozdok. Ponownie w powietrzu znajdowal sie tak dobrze znany pilotom niemieckim 7 Gwardyjski Regiment Szturmowy. Formacja dwunastu IL-2 pod dowodztwem Leytnanta Vasilia Yemelyanenko ( w pozniejszym okresie nominowany na Bohatera Zwiazku Radzieckiego ) wystartowala z Lotniska Grozny z zadaniem atakowania przepraw przez rzeke Terek.
W tym czasie z lotniska Digora, ok 30 mil na polnocny zachod od Ordzhonikidze i najbardziej wysunietego do lini frontu, w trybie alarmowym zostali poderwani Hartmann, Gruppenadjutant Oberleutnant Rudolf Trepte, i dwoch innych pilotow z III./JG 52 przeciwko tej samej formacji, ale to Rotte Grislawskiego byla pierwsza, ktora przystapila do ataku.
Kierujac sie na zgrupowanie IL-2 Grislawski wraz z bocznym przeczesywali przestrzen przed soba, szukajac wrogich samolotow. Uwage zwrocil im dym unoszacy sie nad zniszczonym mostem na rzece Terek i w chwile pozniej zauwazyli 11 samolotow wroga lecacych na wysokosci 600 ft. Grislawskiemu udalo sie znurkowac za ta formacja w dalszej odleglosci i lecac na wysokosci czubkow drzew niepostrzezenie zblizyc sie do formacji wrogich samolotow. Gdy byl pod ostatnim Ilem, podniosl nos samolotu i od razu strzelil bardzo krotka serie z dzialek nie dajac pilotowi zadnych szans. IL-2 za sterami ktorego siedzial Mlodshiy Leytanant Fyodor Artymov przepadl na skrzydlo i uderzyl w ziemie tworzac potezna kule ognia. To byla druga strata 7GshAP, poniewaz pare minut wczesniej stracili samolot zestrzelony przez niemieckie AAA, kiedy atakowali most.
Ily na rozkaz dowodcy utworzyly krag obronny ( Lufbery circle ). Grislawski uplasowal sie za nastepnym ilem i kiedy mial oddac salwe do wrogiego samolotu dostal ostrzezenie od swego bocznego - Achtung! Jeden jest za toba.
Grislawski obejrzal sie za siebie i faktycznie zauwazyl jednego Ila, ktory wychodzac z kregu obronnego zaczyna sie plasowac za jego meserem. pomyslal tylko, ze to zart, ze taki ciezki, nieporadny Il wchodzi w dog fight z meserem? Nie, to nie moze byc prawda.
Grislawski nie wiedzial jednego, ze Sierzhant Vladimir Zangiyev lecial na Ile, w ktorym zostaly zdemontowane wszystkie zbedne rzeczy takie jak prowadnice do rakiet, i ten samolot nie mial zadnych bomb na pokaldzie. Ruscy wiedzac, ze wszystkie mysliwce zostaly skierowane do obrony przestrzeni powietrznej nad Ordzhonikdze i ze nie beda miec zadnej oslony w postaci mysliwcow, wydzielili z grupy dwa szturmowce z zadaniem dzialania jako mysliwce.
Grisalwski obejrzal sie i wiedzac, ze Il jest ciezki, ma bardzo duza powierzchnie skrzydel w porownaniu do Me-109 i nie moze zrobic tak ciasnego zakretu przestal zwracac uwage na tego Ila. Zangiyev zredukowal predkosc i wykorzystujac to, ze posiada mniejsza predkosc zaczal zaciesniac krag za Grislawskim. Nastepne ostrzezenie skrzydlowego uswiadomilo jednemu z najlepszych pilotow JG 52, w jak niebezpiecznej sytuacji sie znalazl. Szturmowik zlapal go w celownik, i Grisalwski zanim zareagowal, odczul, jak jego meser zaczyna trzasc sie od salwy, ktora wlasnie wystrzelil radziecki pilot. Grislawski sam na siebie wsciekly otworzyl klapy i samoloty zaczely robic krag za kregiem.
Ten ruski jest mistrzem, powtarzal raz za razem Grislawski. Sytuacja zaczela sie robic bardzo niebezpieczna, poniewaz Grisalwskiego meser raz za razem wpadal w drgania, co zwiastowalo korkociag, a ruski przyblizal sie coraz bardziej.
Jak on tak moze robic, to niemozliwe wyrwalo sie Grislawskiemu. Lecac na minimalnej predkosci, nie mogl nic innego zrobic, jak tylko czekac na blad przeciwnika. Wiedzial takze, ze nic innego nie moze zrobic, bo cokolwiek zrobi innego, IL-2 go roztrzela. Po pewnym czasie przez ramie zauwazyl jak Il wpadl w korek, ale pilot radziecki zareagowal w odpowiednim czasie i w odpowiednim momencie. Wyprowadzil samolot ze zwitki nad ziemia i nie majac juz wystarczajacej predkosci wyladowal awaryjnie.
Grislawski caly spocony ze strachu nie cieszyl sie dlugo z tego, poniewaz jego uszkodzony meser odmowil poszluszenstwa i musial takze ladowac awaryjnie. Jego Me-109 Wernummer 13909 doznal uszkodzen w 30% i zostal odeslany na tyly do naprawy. Grislawski wykonujac to ladowanie doznal tylko paru zadrapan i sinakow.
Gdy tylko znalazl sie z powrotem w jednostce, jego pierwsze pytanie dotyczylo losu tego rosyjskiego pilota. ( ladowali obydwaj po stronie niemieckiej ). Po informacji, ze zostal schwytany, bardzo chcial sie z nim spotkac. Niestety, pilot radziecki nawial Niemcom, i grajac w kotka i myszke powrocil do swojej jednostki po paru dniach. Po pewnym czasie takze Hartmann pojawil sie na lotnisku podwieziony przez zolnierzy z piechoty. Na pytanie , co taki zadowolony, i gdzie jego samolot odpowiedzial - zrobilem to, co caly czas mi powtarzales, podchodzilem blizej, blizej, az odleglosc bylo ok 60 yards, i dopiero wtedy otworzylem ogien.
Bylo to Hartmanna pierwsze zestrzelenie, ktore takze okupil przymusowym ladowaniem.

feniks
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=2988